🎉 Bazylika Św Antoniego W Padwie
Jakub z Marchii, wł. Giacomo della Marca (ur. we wrześniu 1393 w Monteprandone, zm. 28 listopada 1476 w Neapolu we Włoszech) – święty katolicki, kaznodzieja, franciszkanin. Ukończył studia prawnicze, był legatem Stolicy Apostolskiej oraz inkwizytorem. Jako misjonarz przemierzył ojczyste Włochy oraz inne kraje Europy [1] .
Compre online Świątynie pod wezwaniem św. Antoniego: Świątynie pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego, Kościół św. Antoniego w Łodzi, de Źródło: Wikipedia na Amazon. Frete GRÁTIS em milhares de produtos com o Amazon Prime. Encontre diversos livros em Inglês e Outras Línguas com ótimos preços.
Bazylika św. Antoniego Padewskiego w Rybniku (nieformalnie Katedra Ziemi Rybnickiej) – kościół w śródmieściu w Rybniku, zbudowany w latach 1903-1906. W 1993 roku papież Jan Paweł II nadał jej tytuł bazyliki mniejszej. Jest najwyższą świątynią na Górnym Śląsku, wieże bazyliki wznoszą się na wysokość 95 metrów.
Antoniego w Padwie (it. Basilica Pontificia di Sant'Antonio di Padova) - największy kościół w Padwie. Wewnątrz znajduje się grób św. Antoniego Padewskiego ( Antoniego z Padwy ). Mimo licznych pielgrzymek wiernych z całego świata bazylika ta nie posiada statusu głównego kościoła w mieście.
Bazylika Matki Bożej Większej. Bazylika Matki Bożej Większej ( wł. Basilica Papale di Santa Maria Maggiore) – bazylika tytularna położona na wzgórzu Eskwilin w Rzymie . Bazylika została poświęcona św. Marii z Nazaretu. Jej inna nazwa to Santa Maria della Neve ( Matki Boskiej Śnieżnej ).
Hotel Giotto mieści się w zabytkowym budynku, 300 metrów od słynnego, uroczego placu Prato della Valle w centrum Padwy. W pobliżu obiektu znajduje się także bazylika św. Antoniego. Great location, friendly staff
The Pontifical Basilica of Saint Anthony of Padua (Italian: Basilica Pontificia di Sant'Antonio di Padova) is a Catholic church and minor basilica in Padua, Veneto, Northern Italy, dedicated to St. Anthony of Padua. Although the basilica is visited as a place of pilgrimage by people from all over the world, it is not the cathedral of the city, a title belonging to the Cathedral-Basilica of St
Rules for visitors. Turn off or silence cell phones and electronic devices. Dress code must suitable to a church environment. The use of photographic equipment of any kind is prohibited. For any filming requests please write to: infobasilica@santantonio.org or call us at: 0498225652. Animals of any size are not allowed within the Basilica.
W ikonografii przedstawiany jest on w habicie franciszkańskim, przede wszystkim z płonącą świecą (pochodnią) w ręku, czasami także z księgą. Jego wizerunki pochodzące z XVIII wieku znajdują się w zakrystii kościoła franciszkanów pw. św. Antoniego w Łodzi-Łagiewnikach oraz od 2011 w Muzeum Ziemi Chełmińskiej w Chełmnie [10] .
Bazylika św. Antoniego w Padwie. Bazylika świętego Antoniego jest największym kościołem w Padwie. Co roku przybywają tam liczne pielgrzymki, mimo że oficjalnie bazylice nie nadano statusu głównego kościoła tego miasta. Nie zdziw się, jeżeli na ulicy usłyszysz określenie „Il Santo” w kontekście tego miejsca. Oznacza to po
Raniero Cantalamessa OFMCap (ur. 22 lipca 1934 w Colli del Tronto) – włoski duchowny rzymskokatolicki, kapucyn, doktor nauk teologicznych i literatury klasycznej, kaznodzieja Domu Papieskiego od 1980, kardynał diakon od 2020.
Parking blisko Bazyliki św. Antoniego znajduje się obok Prato della Valle. Postój jest płatny. Wjeżdża się i pobiera bilet, a później opłaca w kasie biletowej. Współrzędne parkingu blisko bazyliki: 45.3961, 11.8769. Uniwersytet w Padwie
XiMWA. Bazylika św. Antoniego w Padwie PadwaHistoria Padwy w pigułceCo warto zobaczyć w Padwie?Bazylika św. Antoniego w PadwieBazylika św. JustynyUniwersytet w PadwieGrób AntenoraKaplica Scrovegnich Padwa – słynne miasto o bogatej historii. To tu mieści się jeden z najstarszych włoskich uniwersytetów, na którym studiował Mikołaj Kopernik i Jan Kochanowski, a wykładał Galileusz. Zapraszamy Was do miasta pełnego studentów i pięknych zabytków. Położona w północno-wschodnich Włoszech nad rzeką Bacchiglione Padwa (Padova) jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miast w tym kraju. Dzieli ją zaledwie 40 km od Wenecji i słynie z wyjątkowych kościołów, pałaców oraz gotyckich i renesansowych kamienic z podcieniami. Historia Padwy w pigułce Pierwsze wzmianki o Padwie pochodzą z IV wieku gdy została wybrana na stolicę rzymskiego regionu Veneto. Po zniszczeniach dokonanych przez Longobardów w 601 roku długo podnosiła się z ruin. Cierpliwość i żmudna praca opłacały się. Padwa swój okres świetności przeżywała w XIII-XIV wieku, kiedy to dumnie nosiła miano jednego z ważniejszych miast północno-wschodnich Włoch. Swoją pozycję zyskała dzięki rozwiniętemu handlu tranzytowemu i rzemiośle. Stała się też znanym ośrodkiem nauki i kultury. Od 1318 roku była tzw. signoria w Republice Weneckiej, a po jej likwidacji pod koniec XVIII wieku znalazła się pod władzą Napoleona, a następnie cesarstwa austriackiego. W 1866 roku Padwa weszła w skład zjednoczonego Królestwa Włoch. Co warto zobaczyć w Padwie? Padwa jest wyjątkowym miastem, na który warto poświęcić więcej czasu. My nie mieliśmy tej możliwości, dlatego poniżej znajdziecie propozycje, co warto zobaczyć w Padwie, gdy macie tylko jeden dzień. Bazylika św. Antoniego w Padwie Symbolem Padwy jest niezwykła romańsko-gotycka Bazylika św. Antoniego (wł. Basilica Sant’Antonio), budowana od XIII do XIV wieku. Świątynia nakryta jest 6 kopułami i wieżą w kształcie stożka na przecięciu naw. Wewnątrz zachwycił nas szczególnie ołtarz główny wykonany przez słynnego Donatella. Bazylika jest również celem pielgrzymek. Przybywający do niej wierni modlą się przy grobie św. Antoniego (Capella del Santo), by podziękować mu za łaski i prosić o wsparcie w sprawach beznadziejnych czy w odnajdywaniu rzeczy zagubionych. Święty Antoni (Antoni Padewski, Antoni z Padwy) tak naprawdę nazywał się Fernando de Bulhões i pochodził z Portugalii, gdzie zasłynął jako franciszkański teolog i kaznodzieja. Postanowił popłynąć na Bliski Wschód, by nawracać innowierców. Jednak jego statek rozbił się u wybrzeży Włoch, gdzie pozostał do śmierci w 1231 roku. Już 10 miesięcy później został kanonizowany i niedługo po tym rozpoczęto budowę bazyliki, w której miały spocząć szczątki świętego. Zaskoczeniem dla nas był polski akcent w świątyni. Znaleźliśmy kaplicę pw. św. Stanisława z polskimi nagrobkami i tablicami z czasów I oraz II wojny światowej. Odkryliśmy też tablicę przypominającą o cudzie nad Wisłą oraz inną umieszczoną w 1946 roku przez żołnierzy z 2. Korpusu Wojsk Polski w podziękowaniu za opiekę i z prośbą o szczęśliwy powrót do ojczyzny. Gdy wyjdziecie na zewnątrz Bazyliki św. Antoniego, zwróćcie uwagę na monumentalny pomnik Gattamelaty (właśc. Erasmo da Narni), który wyszedł spod dłuta Donatello. Bazylika św. Justyny Niedaleko Bazyliki św. Antoniego zauważycie jedną z największych budowli sakralnych na świecie – Bazylikę św. Justyny (wł. Abbazia di Santa Giustina). To renesansowe opactwo Benedyktynów z XVI wieku kryje w swoim ozdobnym wnętrzu dzieła sztuki religijnej takich malarzy jak Veronese, Ricci, Giordano czy Corbarelli oraz relikwie św. Łukasza Ewangelisty, św. Macieja Apostoła czy patronki Padwy – św. Justyny. Święta Justyna z Padwy mimo że pochodziła z bardzo zamożnego rodu, była prześladowana za wiarę i skazana na śmierć w 304 roku. Została ogłoszona męczennicą i świętą Kościoła Katolickiego. Jeśli na obrazach przedstawiających świętych zobaczycie młodą dziewczynę trzymającą w ręku gałązkę palmową z jednorożcem u boku, to jest to właśnie św. Justyna. Uniwersytet w Padwie Padwa od wieków była stolicą intelektualną regionu, stąd też bywa czasem nazywana La Dotta, czyli „uczennica”. To w niej w 1222 roku powstał jeden z najstarszych w Europie uniwersytetów. Uniwersytet w Padwie ukończyły takie osobistości jak Petrarka, Dante, Galileusz czy nasz Mikołaj Kopernik. Spośród jego budynków warto szczególnie wymienić salę Anatomicum z końca XVI wieku. Zachęcamy Was również do spaceru po najstarszym na świecie ogrodzie botanicznym (XVI wiek), który należy do Uniwersytetu w Padwie i został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Imponująca wewnątrz Aula Magna Grób Antenora Niedaleko uniwersytetu minęliśmy budynek prefektury (urząd władz lokalnych) i zauważyliśmy pewną budowlę z czerwonej cegły przypominającą ruiny z czymś w rodzaju sarkofagu. Okazało się, że jest to tzw. Grób Antenora. Zgodnie z legendą mieszczą się w nim szczątki mitycznego założyciela Padwy, pochodzącego z Troi Antenora. Kaplica Scrovegnich Kolejną atrakcją Padwy jest pochodząca z 1303 roku piękna Kaplica Scrovegnich (wł. Capella degli Scrovegni). Z jej powstaniem wiąże się ciekawa historia. Ufundował ją Enrico Scrovegni w ramach zadośćuczynienia za grzechy ojca. Był on bowiem zatwardziałym lichwiarzem i po śmierci nikt nie chciał się zgodzić, by wyprawić mu chrześcijański pochówek. Syn jednak był majętny i postanowił wyprawić ojcu wyjątkowy grób, zatrudniając samego Giotta. Freski artysty przedstawiają sceny z Nowego Testamentu, Cnoty i Występki w ludzkich ciałach czy Sąd Ostateczny. Prace Giotta stały się przełomowym krokiem w kierunku renesansowego realizmu i humanizmu. Padwa na pewno nie żyje w cieniu sąsiadki – Wenecji – i ma do zaoferowania również wiele atrakcji. Jeśli chcielibyście pozostać na polskim podwórku, a jednocześnie poczuć nieco atmosferę tego włoskiego miasta, zobaczcie Zamość, który jest określany mianem Padwy Północy.
OGŁOSZENIA PARAFIALNE 24 lipca 2022r. XVII NIEDZIELA ZWYKŁA Dziś rozpoczynamy Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa wraz z misyjną Akcją św. Krzysztof – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy. Błogosławieństwo kierowców i ich pojazdów po każdej Mszy przy głównej bramie. Składane ofiary przy poświęceniu pojazdów przeznaczone są na zakup środków transportu dla misjonarzy. W czwartek adoracja od i Msza Sw. przez wstawiennictwo bł. Antoniego Beszty-Borowskiego. W przyszłą niedzielę zapraszamy i zachęcamy do wzięcia udziału w Diecezjalnej Pielgrzymce Rodzin do Sanktuarium Trójcy Świętej i sw. Anny w Prostyni. Nasze parafialne dziękczynienie za plony będziemy obchodzili 4 września na Mszy o godz. W tym roku prosimy, aby wieniec dożynkowy przygotowali mieszkańcy Baniek. Można już zapisywać się na Pieszą Diecezjalna Pielgrzymkę do Częstochowy. Zapisy w kancelarii w godz. i Grupa Zielona (dekanaty bielski,hajnowski,brański) wyrusza na pielgrzymi szlak o z Katedry w Drohiczynie. Zdanie bagaży 31 lipca przy Bazylice w Natomiast osoby, które nie mogą iść w pielgrzymce, a chciałby towarzyszyć pielgrzymom zapraszamy do duchowego pielgrzymowania Grupie Srebrnej. W naszej parafii codziennie po wieczornej Mszy Sw. jak w latach ubiegłych zapraszamy do wspólnej modlitwy różańcowej i pielgrzymowania wokół bazyliki. Duchowy pielgrzym zobowiązuje się do uczestnictwa we Mszy sw i ofiarowania Komunii Sw.(jeśli nie jest to możliwe to winien pomodlić się przed obrazem lub figurą Matki Bożej),odmówić jedną cząstkę różańca, zdobyć się na jakiś dobry uczynek( potrzebującym itp.) Bóg zapłać za wszelkie ofiary na rzecz kościoła i parafii. Parafianom i Gościom życzymy błogosławionej niedzieli i Bożych łask w nowym tygodniu. Zapowiedzi: Konrad Mateusz Brański,kawaler, i Monika Bańkowska,panna,
Św. Antoni napisał kazania na wszystkie możliwe święta liturgiczne. W ten sposób wypełnił nakaz głoszenia Ewangelii, który otrzymał bezpośrednio z ust św. Doktorem Kościoła, zyskał przydomek „Doctor Evangelicus”, ponieważ napisał kazania na wszystkie możliwe święta liturgiczne. W ten sposób wypełnił nakaz głoszenia Ewangelii, który – jak podaje tradycja – otrzymał bezpośrednio z ust św. Franciszka z papież Leon XIII na początku XIX wieku po raz pierwszy określił św. Antoniego Padewskiego „świętym całego świata”: jest on czczony dosłownie wszędzie. Nie ma kaplicy, świątyni, bazyliki czy katedry, gdzie nie figurowałby jakiś jego świętego jest powodem sporu między Portugalczykami a Włochami, gdyż oba narody, każdy z własnych powodów, uważają go za swojego. Urodził się bowiem w Lizbonie jako Fernando de Bulloes y Taveira de Azevedo, ale wstępując do Zgromadzenia Braci Mniejszych, czyli do franciszkanów, przyjął imię Antoni, na cześć św. Antoniego Opata. Natomiast w Padwie – mieście, w którym zmarł i został pochowany – wznosi się poświęcona mu bazylika, powszechnie znana jako „il santo”.Bazylika powstała tuż przy dawnym kościółku pw. Santa Maria Mater Domini (NMP Bożej Rodzicielki) – miejscu, gdzie – zgodnie z wolą świętego – złożono jego ciało. Na przestrzeni lat świątynia sukcesywnie się rozrastała w wyniku licznych prac rekonstrukcyjnych, dlatego też obecnie nie sposób stwierdzić czy utrzymana jest raczej w stylu romańskim, gotyckim, renesansowym czy barokowym. Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że najcenniejszym skarbem, jaki kryje w swoim wnętrzu jest złoty relikwiarz z językiem i szczęką świętego pragniesz dowiedzieć się więcej o bazylice św. Antoniego w Padwie, zajrzyj do naszej pochodzi z hiszpańskiej edycji portalu Aleteia
Padwa, która leży zaledwie 40 km od Wenecji, ma kilka charakterystycznych i niepowtarzalnych miejsc, wartych odwiedzenia i zapamiętania. Najlepiej ją zwiedzać pieszo, bo wtedy docenimy różnorodność architektoniczną budowli, zajrzymy do jednej z licznych kawiarni czy cukierni. Polecam nie tylko kawę, ale także Aperol, który wynaleziono w Padwie, kojarzonej najczęściej ze świętym Antonim, warto poszukać śladów znanych Polaków oraz zatrzymać się przy ciekawych z 78 posągamiZwiedzanie warto rozpocząć od placu Prato della Valle. Znajduje się na nim 78 posągów ludzi zasłużonych dla miasta, dzięki którym stało się ono słynne, rozwijało się i nabierało znaczenia. Rzeźby powstały w latach 1755 – Prato della ValleDla Polaków znaczenia mają posągi Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego, ufundowane przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1789 roku. Dwa posągi z białego marmuru dłuta włoskiego rzeźbiarza Giovanniego Ferrari przedstawiające polskich królów, stoją przy wewnętrznym brzegu kanału. Napisy na postumentach głoszą, że władcy byli wychowankami uniwersytetu. Historycy w to wątpią, ale na pewno obaj władcy odwiedzili Padwę w czasie swych podróży po miastem kościołówPadwa to miejsce, gdzie miłośnicy architektury sakralnej mogą dostać zawrotu głowy. Gdyby chcieli, mogliby cały dzień zwiedzać kościół po kościele. Nawet, jeśli nie gustujecie w zabytkach architektury, dwa z nich musicie odwiedzić. To bazylika św. Justyny oraz bazylika św. często pomijany przez turystów spieszących do bazyliki św. Antoniego, znajduje się nieopodal placu Prado della Valle. Jest związany ze św. Justyną, która była prześladowana przez Dioklecjana. Budowla jest ogromna i należy do największych kościołów chrześcijańskich w Europie. Ma ponad 122 m wysokości i około 83 m szerokości. Człowiek czuje się tu bardzo mały. We wnętrzu znajdziemy wiele zabytków sztuki sakralnej między innymi obraz Męczeństwo św. Justyny, malowany przez Paolo Veronese w 1575 r. Przy ścianach prezbiterium ustawione są drewniane stalle o bogatej dekoracji św. Justyny w PadwieW bezpośrednim sąsiedztwie bazyliki św. Justyny znajduje się niewielki ale bardzo interesujący ogród botaniczny, który znajduje się na liście UNESCO. Ogród powstał w 1545 r. z inicjatywy uniwersytetu w Padwie i dzięki finansowemu wsparciu senatu Republiki Weneckiej. Ogród do dziś zachował swój pierwotny układ oraz wiele cennych okazów roślin i drzew. Spacer wśród drzew i krzewów może być chwilą odpoczynku przed wejściem do kolejnego kościoła – bazyliki św. św. Antoniego to świątynia, w której zawsze są tłumy pielgrzymów i zwykłych turystów. Pierwsi przychodzą oddać hołd świętemu i pomodlić się przy jego relikwiach i grobie, wierząc w moc uzdrowicielską św. Antoniego z Padwy. Przy grobie zostawiają medaliki, fotografie, zapalają świece. Podniosła atmosfera udziela się wszystkim powstała w latach 1232 – 1307. Bazylika nazywana przez mieszkańców Padwy Il Santo (święty) jest uwieńczona ośmioma kopułami, dwiema wieżami z dzwonami, dwiema wieżyczkami w kształcie minaretów i dwiema podobnymi do siebie dzwonnicami. Jest zbudowana w stylu romańsko-gotycko-bizantyjskim. Wszystkie jej ściany pokrywają freski lub główny zdobią rzeźby Donatella. Prezbiterium otaczają kaplice. Doskonałym dziełem Renesansu jest kaplica św. Antoniego, zbudowana w XVI wieku. Na jej ścianach są marmurowe płaskorzeźby przedstawiające sceny z życia oraz cuda, jakich dokonał św. Antoni. W centrum kaplicy wznosi się ołtarz grobowiec św. Antoniego, wykonany przez Tiziano Aspetti. Prawie każda osoba z tłumu odwiedzających to miejsce, ręką dotyka marmurowego ołtarza świętego Antoniego. Przy ołtarzu z relikwiami św. Antoniego umieszczono relikwiarze św. Faustyny oraz św. Jana Pawła kaplica od lewej strony, nazywana jest kaplicą polską i poświęcona jest św. Stanisławowi. W 1899 r. ozdobił ją freskami polski artysta Tadeusz Popiel. Umieszczono w niej polskie herby ( województw wileńskiego i kijowskiego), popiersie Jana III Sobieskiego (podobno król po zwycięskiej bitwie pod Wiedniem podarował bazylice św. Antoniego zdobyczną buławę Kara Mustafy, wielkiego wezyra dowodzącego wojskami tureckimi po Wiedniem). W polskiej kaplicy jest także popiersie i epitafium Erazma Kretkowskiego, które ułożył Jan Kochanowski oraz tablica upamiętniająca Cud nad Wisłą. Kaplica zamykana jest żelazną kratą z 1925 roku po bokach której umieszczono orły w otoczeniu ołtarza znajduje się siedem nagrobków i epitafiów. Upamiętniają one pochowanych tu lub zmarłych. Są to Stefan Ubaldini, naukowiec ze Lwowa (jego rodzina pochodziła z Florencji), Stanisław Miński, doradca króla Zygmunta III i delegat do papieża Klemensa VIII w sprawie kanonizacji Jacka Odrowąża, Aleksander Kazimierz Sapieha, Krzysztof Sapieha, podczaszy wielki litewski – obaj Sapiehowie zmarli w Padwie, ale ich ciała przewieziono do Polski oraz Stanisław Fritznekier, doktor filozofii i lewej stronie świątyni, zaraz przy wejściu, jest ołtarz św. Maksymiliana Kolbego z roku 1979. Równie ciekawa jest barokowa kaplica relikwii, zwana także kaplicą skarbca. Wystawione są tu dziesiątki relikwiarzy, kielichów, autografów świętych itp. Pośrodku znajduje się drogocenny relikwiarz, zawierający kość, fragment skóry oraz włosy św. Antoniego. W tej kaplicy przechowywany jest także język, podbródek świętego, habit św. Antoniego, trumna wewnętrzna i zewnętrzna, w której było złożone jego ciało oraz okrywający je od zaginionych, małżeństw i położnicŚwięty Antoni był jednym z najbardziej cenionych kaznodziei XIII wieku, elokwentny, ze świetną pamięcią, szeroką wiedzą i silnym, czystym głosem. Na jego msze przychodziło tak wiele osób, że nie mogły się one pomieścić w żadnym z kościołów. Urodził się pod koniec XII w. w Lizbonie, w Portugalii. W czasie swojej podróży na Bliski Wschód jego statek rozbił się na wybrzeżu Włoch. Postanowił tu zostać do końca swojego życia. Przypisuje się mu liczne cuda. Święty Antoni jest patronem osób i rzeczy zaginionych, patronem Lizbony, Padwy, franciszkanów, antoninek, licznych parafii, kościołów i bractw; dzieci, górników, małżeństw, narzeczonych, położnic, ubogich, podróżnych. Św. Antonii zmarł w 1231 r., a już rok później był kanonizowany. Wówczas podjęto decyzję o budowie bazyliki, w której miały znajdować się szczątki i inne budowleJeśli starczy wam czasu, odwiedźcie również kościół Pustelników, usytuowany w pobliżu zabytkowego klasztoru, który jest teraz siedzibą Muzeum Miejskiego w miejsce dla wiernych jest sanktuarium Matki Bożej z Tessara. Kościół ma niewielkie rozmiary, a jego wnętrze przyciąga pielgrzymów specyficzną Padwie wśród zabytków religijnych wyróżniają się oratoria, czyli miejsca modlitwy stworzone przez kościół. Miejscem obowiązkowym dla koneserów jest Cappella degli Scrovegni – kaplica, w której możemy podziwiać freski Giotta z lat 1303-1306. W kaplicy nie można przebywać dłużej niż 15 minut, a wejście należy wcześniej zarezerwować przez internet. Cała kaplica pokryta jest wyjątkowymi malowidłami, bezcennymi z punktu widzenia światowego dziedzictwa. Bilet wstępu kosztuje 13 studenci uniwersytetu w PadwieKto zdecyduje się wędrować po Padwie szlakiem naszych rodaków, nie może przepuścić uniwersytetu. Pobierało tu nauki wielu słynnych Polaków Stefan Batory, Mikołaj Kopernik, Jan Zamoyski, Jan Kochanowski, Łukasz Górnicki, kardynał Stanisław Hozjusz, Hieronim Lubomirski. Oblicza się, że w dziejach uczelni przewinęło się kilka tysięcy Polaków. Niektórzy dostępowali wysokich godności akademickich, byli profesorami, konsyliarzami, a nawet rektorami w Padwie jest piątym najstarszym istniejącym uniwersytetem świata. Uczelnia założona została w 1222 roku i była bardzo popularna. Studia bowiem były tu bezpłatne, a studenci otrzymywali stypendia, mieszkania i opiekę. Wykładano na nim medycynę, filozofię, teologię i można zwiedzać (pierwsze piętro odpłatnie). Są tu przepiękne dziedzińce, kolumnady i krużganki, posągi, katedra i wiele sal wykładowych. Najciekawszą z sal jest tzw. teatr anatomiczny zbudowany w 1594 roku na polecenie słynnego anatoma Gerolamo Fabrizio. Zachowała się katedra, z której wygłaszał swe wykłady Galileusz oraz fotele sławnych uniwersytetu odbywa się od 3 do 6 razy dziennie (poza niedzielami). Trwa około 35-40 minut. Bilet kosztuje 7 euro. W środku nie można robić ciekawe miejscaPadwa to nie tylko kościoły i place z rzeźbami. To także wąskie uliczki, romantyczne zaułki, w których można poczuć prawdziwe włoskie klimaty. Historyczne centrum miasta jest w całości zamknięte dla ruchu samochodowego. Można pospacerować po wybrukowanych wąskich uliczkach i odpocząć w restauracji lub pizzerii. Ponadto wiele tu sklepów i straganów, na których można kupić pamiątki związane ze św. czasie pobytu w Padwie warto także zobaczyć Palazzo della Ragione. Budynek od 1218 r. był siedzibą trybunału miejskiego. Wewnątrz zwiedzamy olbrzymią salę (82 metry długości 28 metrów szerokości). Są to 2324 metry kwadratowe powierzchni, nakryte drewnianym stropem nie podpartym żadnym wspornikiem. To świadczy o umiejętnościach ówczesnych budowniczych. W tej wielkiej sali jest słynny „kamień haniebny”, na którym siadali dłużnicy, powtarzając trzy razy przed tłumem świadków „cedo bonis” (co oznaczało, że odstępują swój majątek wierzycielom), po czym opuszczali miasto wolni. Taką karę zaproponował św. Antoni w 1231 roku dla wyeliminowania kary więzienia za della Ragione w PadwiePo obu stronach Palazzo Della Ragione znajdują się dwa ważne miejskie place: Piazza delle Erbe i Piazza dei Frutti. Od wieków pełniły role handlową i tak jest do dzisiaj. Kupimy tu owoce, sery, nalewki i inne jak muzeumJeśli po zwiedzaniu kościołów i placów, dojrzejecie do kolejnego espresso, postarajcie się odnaleźć w Padwie jedną z najstarszych kawiarni Włoch – Caffe Pedrocchi. Znajduje się ona tuż obok gmachu uniwersytetu. Mieszkańcy nazywają ją „caffe senza porte”, czyli kawiarnią bez drzwi. Ta nazwa ma swoje uzasadnienie, bowiem przez wiele lat lokal pozostawał otwarty całą PedrocchiKawiarnia do dzisiaj jest ulubionym miejscem wykładowców i studentów, choć wygląda jak muzeum. Każda z 10 sal, ma swoją nazwę, pochodzącą od koloru tapet i dekoracji. Jest więc sala czerwona z katedrą profesorów, sala Etrusków, mauretańska przyozdobiona pomalowanymi lustrami, czy wreszcie sala egipska zdobiona przez sfinksy i urny z prochami zmarłych. Kawa w jednej z tych sal smakuje wzorowany na PadwieMieszkańcy Zamościa powinni darzyć Padwę szczególną estymą. Jan Zamojski, który w 1561 roku studiował we włoskim mieście prawo, tak ukochał to miasto, że po powrocie do Polski postanowił założyć Zamość, miasto ufortyfikowane w taki sam sposób jak Padwa. Zamość został wybudowany od podstaw w posiadłości Zamojskiego, zgodnie z koncepcją miasta idealnego. Został zaprojektowany przez architekta padewskiego Bernardo Morando, a po jego śmierci zastąpionego przez weneckiego inżyniera Andrea Dell’Acqua. Do budowy zostali zatrudnieni włoscy murarze. Miasto ma włoską duszę, czego dowodzą liczne arkady, a także system fortyfikacyjny z Alina Gierakfoto: Jarosław Fałdziński
Po ostatnim spojrzeniu na Florencję ze wzgórza Michała Anioła, wsiedliśmy do naszego Volvo i udaliśmy się do ostatniego włoskiego przystanku naszego eurotripu, do zlokalizowanej w północno-wschodnich Włoszech Padwy. Przywiodła nas tutaj ciekawość, jak też wygląda miejsce, gdzie studiował Mikołaj Kopernik, gdzie stoją pomniki Jana III Sobieskiego i Stefana Batorego i jak wygląda XVI-wieczna palma św. Piotra. Wszystko to powodowało, że droga przebiegała nam na planowaniu co zobaczyć w Padwie i jak to zrobić mając do dyspozycji niewiele ponad jeden dzień. Dzisiaj z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Padwa to czarowne miejsce, pełne historii, kultury i uroczych miejsc. Pomimo tych niewątpliwych zalet mam wrażenie, że miasto tak historyczne i ważne jest nieco poza głównym szlakiem turystycznym, jakby zapomniane. To błąd, bo zobaczyć w Padwie można naprawdę wiele. Zacznijmy jednak od początku. Krótka historia Padwy od starożytności po współczesność Padwa to założone w IV wieku przez Wenetów miasto leżące nad rzeką Bacchiglione, które przez wieki swojego istnienia przechodziło z rąk do rąk. Na początku VII wieku miasto podbili i całkowicie zniszczyli Longobardowie, a następnie w roku 774 odbił je Karol Wielki. Następnie od XII wieku Padwa stanowiła samodzielną republikę ze słynnym uniwersytetem, na którym wykładał między innymi Galileusz a studiował nasz Mikołaj Kopernik i Jan Kochanowski. Sytuacja zdawała się stabilna, kiedy w wieku XVIII panowanie w Padwie przejęli Wenecjanie. Ich panowanie jednakże nie trwało zbyt długo, bo w 1797 roku miasto zdobyły wojska francuskie i po podpisaniu pokoju w Campio Formio miasto dostało się pod panowanie Austrii. Kolejna zmiana dotknęła Padwę na początku XIX wieku, kiedy to została włączona do utworzonego przez Napoleona I – Królestwa Włoch, ale nie na długo, bo już w 1814 roku ponownie wróciła w ręce Austrii. Padwa nie chciała ulec tak łatwo i pewnie dlatego w 1848 roku wybuchło tutaj powstanie, które jednakże nie przyniosło spodziewanego efektu i miało jeszcze tę konsekwencję, że od tego momentu aż na dwa lata zamknięto uniwersytet w Padwie. Dopiero w 1866 roku po pokoju wiedeńskim miasto ponownie trafiło pod panowanie Włoch. Za najważniejsze historyczne wydarzenie współczesnej Padwy bez wątpienia należy uznać podpisanie zawieszenia broni i tym samym zakończenia I wojny światowej w 1918 roku. I tak w telegraficznym skrócie przedstawia się historia miasta, które postanowiliśmy odwiedzić i sprawdzić co też warto zobaczyć w Padwie, której patronka jest św. Justyna, chociaż paradoksalnie nazywa się je miastem św. Antoniego. Pierwszy spacer po Padwie Do Padwy dotarliśmy późnym popołudniem i zakotwiczyliśmy się w niesamowitym miejscu o wdzięcznej nazwie Al. Fagiano i jeszcze wdzięczniejszym wnętrzu. Hotel pełen jest sztuki wykonanej z przedmiotów użytkowych takich, jak na przykład rzeźba z deski do prasowania. Zastanawialiśmy się, kto jest autorem tych dzieł i wkrótce wyjaśniło się, że zona właściciela ma taki talent. Sam właściciel był również niezwykle ciekawym i ciepłym człowiekiem, także nasz pobyt w Padwie już na samym początku zapowiadał się idyllicznie. Po krótkiej chwili wytchnienia i lampce pysznego włoskiego wina w knajpce tuż obok hotelu, ruszyliśmy na pierwszy spacer po Padwie, kierując swoje pierwsze kroki na plac i niezwykłą wyspę. Prato della Valle Słońce chyliło się ku zachodowi, kiedy dotarliśmy do pierwszego z miejsc, które warto zobaczyć w Padwie. Prato della Valle, bo o nim mowa to plac o eliptycznym kształcie, na którym znajduje się 78, powstałych w latach 1755-1838 posągów, obrazujących ludzi zasłużonych lub osiągających duże zasługi w nauce. Możemy tutaj znaleźć polski akcent we Włoszech ponieważ wśród posągów stojących w tym miejscu, znajdują się kamienne postacie Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego, podarowane przez polskiego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1789 roku. Legenda głosi, że każdy mógł postawić taki pomnik członkowi swojej rodziny, pod warunkiem, że był w stanie udowodnić jego zasługi oraz wkład w życie i rozwój miasta. Dawniej na placu odbywał się targi, a obecnie jest on porośnięty trawą. No dobrze, ale gdzie jest wyspa? Otóż, wyspa o nazwie Memmia znajduje się na środku placu i powstała przez to, że dwa rzędy posągów oddzielono fosą. Spędziliśmy tu sporo czasu tego wieczora i były to cudowne chwile i następnego dnia wróciliśmy zobaczyć, czy słońce nie odebrało uroku temu miejscu. Jak sądzicie? Odebrało? Oczywiście, że nie. Rzuciło tylko nowe światło na to miejsce, które naprawdę warto zobaczyć w Padwie. Zresztą, jak się za chwilę przekonacie takich miejsc w Padwie jest znacznie więcej, bo zabieram Was na długi spacer. Miejsca, które warto zobaczyć w Padwie Ten drugi dzień rozpoczęliśmy od bardzo krótkiego spaceru w kierunku Bazyliki św. Antoniego w Padwie, która nie jest jedyną atrakcją w tym miejscu. Tuż obok stoi pomnik Gattamelaty dłuta Donatella. Bazylika św. Antoniego w Padwie Św. Antonii był XII – wiecznym kaznodzieją i teologiem z Lizbony, którego statek rozbił się u wybrzeży Włoch. Twierdzono, że św. Antonii dokonuje cudów, a na jego msze przychodziło tak wielu wiernych, że żaden kościół nie mógł ich pomieścić. Za życia nazywano go młotem na heretyków i choć zmarł mając zaledwie 36 lat, to już rok po śmierci został kanonizowany. Był to najszybszy proces kanonizacyjny w historii kościoła. Już samo to powoduje, że warto w Padwie zobaczyć miejsce poświęcone temu niezwykłemu człowiekowi. Bazylika św. Antoniego to największy kościół w Padwie, który powstał w latach 1232-1307. Za życia patrona świątyni w tym miejscu stał kościół Santa Maria Mater Domini, który obecnie pełni funkcje kaplicy o nazwie Madonna Mora. Ta zbudowana w stylu romańsko-gotycko-bizantyjskim świątynia robi kolosalne wrażenie swoim ogromem, którego w pierwszym momencie nie sposób objąć wzrokiem. Potwierdzać to może fakt, iż Bazylika św. Antoniego posiada 8 kopuł, jednak aby je w pełni docenić należałoby wzbić się w powietrze i spojrzeć na nie z lotu ptaka. Jeśli interesują Cię atrakcje we Włoszech to zajrzyj do naszych pozostałych wiele takich miejsc i sądzimy, że znajdziesz coś co Cię zainteresuje. Wnętrze również nie rozczarowuje i zdecydowanie jest tutaj wiele godnych uwagi miejsc, których nie pokażę Wam na zdjęciach, bo nie wolno ich tam robić. Jednak nie dla zdjęć wstąpiliśmy w progi świątyni, w której znajdują się bezcenne dzieła, takie jak chociażby rzeźby samego mistrza Donatella. Nas jednak przyciągnęło tu podanie, iż miejsce spoczynku św. Antoniego ma moc uzdrawiania, nawet osób nie wierzących w Boga. Tuż po wejściu zaskoczyło nas, że na drewnianym stojaku znajduje się mapa zwiedzania bazyliki w języku polskim. Oczywiście zaopatrzyliśmy się w nią i ruszyliśmy wskazaną weń trasą, która prowadziła między innymi przez zbudowaną w 1606 roku polską kaplicę św. Stanisława, która powstała tutaj dzięki staraniom polskich studentów z Padwy, czy przez miejsce, gdzie można skorzystać z błogosławieństwa opiekującego się świątynią kapłana. Tak naprawdę jednak ciągnęło nas do samego grobu św. Antoniego, który znajduje się w Kaplicy Relikwii, otoczony masą zdjęć, świec, kwiatów i wszelkich dóbr pozostawionych tutaj przez pielgrzymów. Warto przejść za nim i dotknąć kamienia, wygłaskanego przez wiernych i turystów, by przekonać się, że kamienna ściana nie ma charakterystycznego chłodu kamienia, czy to potwierdza czynione przez świętego Antoniego cuda? Nie mam pojęcia, ale faktem jest, że kamień w dotyku nie jest tak zimny, jak być powinien i już samo to niezwykle intryguje. Pamiętać należy również o tym, że Bazylika św. Antoniego w Padwie jest miejscem kultu religijnego, więc pamiętajcie proszę o zakryciu ramion czy kolan wchodząc do tej świątyni, którą naprawdę warto zobaczyć w Padwie i poczuć jej niezwykły klimat, szczególnie, że każdy, w tym osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, dostanie się tutaj bez problemów. Pomnik Gattamelaty Opuściliśmy gościnne progi Bazyliki św. Antoniego, by spojrzeć na znajdujący się tuż obok pomnik autorstwa Donatella przedstawiający weneckiego kondotiera Erasma da Narni (zwanego Gattamelatą). Jest on jednym z najcenniejszych dzieł rzeźby monumentalnej i nawiązuje do antycznego pomnika Marka Aureliusza z Rzymu. Jest on również jednym z największych tego typu pomników w całych Włoszech. Spacerem do ogrodu botanicznego Orto Botanico di Padova Nie spieszyliśmy się specjalnie, bo czasu mieliśmy sporo, więc rozmawiając o tym, co przed chwilą zobaczyliśmy, podążyliśmy w kierunku jednego z najstarszych ogrodów botanicznych na świecie. Orto Botanico do Padova to kolejne z miejsc, które warto zobaczyć w Padwie i to nie tylko wtedy, gdy fascynuje Was przyroda. Moim zdaniem to świetne miejsce dla wszystkich, bo jest tu nie tylko pięknie, ale i różnorodnie. Niech poza mną przemówią również zdjęcia. Ogród powstał w 1545 roku, na potrzeby Uniwersytetu w Padwie aby służyć studentom medycyny do poznawania ziół i roślin leczniczych. Ogród funkcjonuje do dziś w swoim pierwotnym kształcie i na rozległym terenie można podziwiać doskonale utrzymane rośliny z różnych stron świata. Zdecydowanie najcenniejszą rośliną w ogrodzie jest palma św. Piotra zasadzona tu w 1585 roku, obecnie chroniona przez ośmiokątną szklaną wieżę. Muszę Wam też powiedzieć, że Orto Botanico di Padove od 1997 roku jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jako jedyny ogród zachowany w oryginalnej formie, będącej świadectwem narodzin nowożytnej nauki. Czyż samo to nie świadczy o jego znaczeniu? Pójdźmy jednak dalej, bo Orto Botanico oferuje także wizytę w dżungli i poobcowanie z tropikalną roślinnością, której także doświadczyliśmy na własnej skórze. Zresztą zobaczcie sami. Było naprawdę cudownie, choć po chwili uciekaliśmy z tej iście tropikalnej temperatury i wilgotności ociekając potem. Kiedy tak staraliśmy się odzyskać właściwe ludzkiemu organizmowi 36,6, w oczy rzuciła nam się kontrastująca z bielą zabudowań ogrodu monumentalna sylwetka Bazyliki Św. Justyny i tam postanowiliśmy skierować swoje dalsze kroki. Bazylika św. Justyny w Padwie Santa Giustina znajduje się nieopodal placu Prato della Valle i ściśle związana jest z historią św. Justyny męczennicy, która prześladowana była przez cesarza Dioklecjana. Tak, tego samego, o którym pisaliśmy przy okazji wyprawy do chorwackiego Splitu. Święta Justyna została ścięta mieczem w 304 r. i nie uchroniło jej zamożne pochodzenie. Według legendy miecz, którym ją ścięto miał zostać dopiero co wykuty, jeszcze gorący, co dodatkowo miało upokorzyć dziewczynę, ponieważ takimi mieczami zabijano niewolników jako pierwsze ofiary. Po jej śmierci, na miejscu jej grobu prefekt Venanzio Opilione wzniósł okazałą bazylikę, a następnie za sprawą benedyktynów wzniesiono tu świątynię romańską, która jednak nie przetrwała trzęsienia ziemi w 1117 r. Obecny kształt bazylice nadał architekt Moroniego, który w latach 1532-80 wzniósł ją od podstaw. Skromna frontowa fasada nie pokazuje ogromu tej zbudowanej w stylu romańskim budowli, a bazylika ma aż 122 metry długości i 83 metry szerokości. Nie wiem dlaczego, ale turyści w biegu do Bazyliki św. Antoniego omijają tę atrakcję. Nie popełnijcie tego błędu, bo to miejsce naprawdę warto zobaczyć w Padwie. Do środka można dostać się schodami od frontu lub ślimakowym podjazdem dla wózków, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich osób niepełnosprawnych, bo dzięki temu ta atrakcja Padwy jest dla nich dostępna. Tym samym była dostępna również dla nas. Zaraz po wejściu potwierdziły się nasze przypuszczenia o pięknie Bazyliki św. Justyny. Człowiek w środku czuje się jak taki mały okruszek, tak monumentalna jest to budowla. W pierwszym momencie oboje stanęliśmy na środku i nie wiem jak Kamil, ale ja poczułam się zagubiona. Po chwili jednak przyzwyczailiśmy się do tego ogromu i z zaciekawieniem rozpoczęliśmy zwiedzanie tej atrakcji Padwy. We wnętrzu bazyliki znajdziecie, poza relikwiami, wiele cennych zabytków sztuki, które dostępne są dla zwiedzających tuż po przekroczeniu progu świątyni. Zaraz przy wejściu po środku nawy głównej znajduje się na XV-wieczny krucyfiks, stanowiący przykład toskańskiej rzeźby gotyckiej. W lewym ramieniu świątyni znajdziecie doczesne szczątki św. Łukasza Ewangelisty przeniesione tutaj z Konstantynopola i umieszczone w w alabastrowym sarkofagu. Na wprost wejścia głównego natomiast. w prezbiterium znajdują się relikwie patronki Padwi i kościoła – św. Justyny. Nie szukajcie ich jednak na powierzchni, gdyż umieszczono je w podziemiach, do których w okresie jesienno-zimowym można wejść. My, odwiedzając Padwę w lipcu nie mieliśmy możliwości ich zobaczyć. Zanim jednak skierujecie swój wzrok w dół, spójrzcie proszę na ołtarz główny, gdzie Waszym oczom okaże się pochodzące z pierwszej połowy XVI wieku malowidło Paola Veronesego „Męczeństwo św. Justyny”. Po chwili zadumy ruszyliśmy prawą odnogą świetnie dostosowanej dla niepełnosprawnych turystów świątyni i odnaleźliśmy taką oto studnię: To właśnie tutaj znaleziono szczątki patronki tego miejsca i całego miasta, a tuż obok znajduje się ołowiana trumna, w której pierwotnie znajdowały się szczątki św. Łukasza. To wszystko, to tylko część tego, co stało się naszym udziałem, bo Bazylika św. Justyny w Padwie oferuje naprawdę wiele i jest doskonałym przykładem na to, że nie należy oceniać książki po okładce. A skoro o książkach mowa, to w naszym planie zwiedzania nadszedł czas na kolejne miejsce, które warto zobaczyć w Padwie. Było naprawdę cudownie, choć po chwili uciekaliśmy z tej iście tropikalnej temperatury i wilgotności ociekając potem. Kiedy tak staraliśmy się odzyskać właściwe ludzkiemu organizmowi 36,6, w oczy rzuciła nam się kontrastująca z bielą zabudowań ogrodu monumentalna sylwetka Bazyliki Św. Justyny i tam postanowiliśmy skierować swoje dalsze kroki. Bazylika św. Justyny w Padwie Santa Giustina znajduje się nieopodal placu Prato della Valle i ściśle związana jest z historią św. Justyny męczennicy, która prześladowana była przez cesarza Dioklecjana. Tak, tego samego, o którym pisaliśmy przy okazji wyprawy do chorwackiego Splitu. Święta Justyna została ścięta mieczem w 304 r. i nie uchroniło jej zamożne pochodzenie. Według legendy miecz, którym ją ścięto miał zostać dopiero co wykuty, jeszcze gorący, co dodatkowo miało upokorzyć dziewczynę, ponieważ takimi mieczami zabijano niewolników jako pierwsze ofiary. Po jej śmierci, na miejscu jej grobu prefekt Venanzio Opilione wzniósł okazałą bazylikę, a następnie za sprawą benedyktynów wzniesiono tu świątynię romańską, która jednak nie przetrwała trzęsienia ziemi w 1117 r. Obecny kształt bazylice nadał architekt Moroniego, który w latach 1532-80 wzniósł ją od podstaw. Skromna frontowa fasada nie pokazuje ogromu tej zbudowanej w stylu romańskim budowli, a bazylika ma aż 122 metry długości i 83 metry szerokości. Nie wiem dlaczego, ale turyści w biegu do Bazyliki św. Antoniego omijają tę atrakcję. Nie popełnijcie tego błędu, bo to miejsce naprawdę warto zobaczyć w Padwie. Do środka można dostać się schodami od frontu lub ślimakowym podjazdem dla wózków, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich osób niepełnosprawnych, bo dzięki temu ta atrakcja Padwy jest dla nich dostępna. Tym samym była dostępna również dla nas. Zaraz po wejściu potwierdziły się nasze przypuszczenia o pięknie Bazyliki św. Justyny. Człowiek w środku czuje się jak taki mały okruszek, tak monumentalna jest to budowla. W pierwszym momencie oboje stanęliśmy na środku i nie wiem jak Kamil, ale ja poczułam się zagubiona. Po chwili jednak przyzwyczailiśmy się do tego ogromu i z zaciekawieniem rozpoczęliśmy zwiedzanie tej atrakcji Padwy. We wnętrzu bazyliki znajdziecie, poza relikwiami, wiele cennych zabytków sztuki, które dostępne są dla zwiedzających tuż po przekroczeniu progu świątyni. Zaraz przy wejściu po środku nawy głównej znajduje się na XV-wieczny krucyfiks, stanowiący przykład toskańskiej rzeźby gotyckiej. W lewym ramieniu świątyni znajdziecie doczesne szczątki św. Łukasza Ewangelisty przeniesione tutaj z Konstantynopola i umieszczone w alabastrowym sarkofagu. Na wprost wejścia głównego natomiast, w prezbiterium, znajdują się relikwie patronki Padwy i kościoła – św. Justyny. Nie szukajcie ich jednak na powierzchni, gdyż umieszczono je w podziemiach, do których w okresie jesienno-zimowym można wejść. My, odwiedzając Padwę w lipcu nie mieliśmy możliwości ich zobaczyć. Dołącz do wyjątkowego grona Zanim jednak skierujecie swój wzrok w dół, spójrzcie proszę na ołtarz główny, gdzie Waszym oczom okaże się pochodzące z pierwszej połowy XVI wieku malowidło Paola Veronesego „Męczeństwo św. Justyny”. Po chwili zadumy ruszyliśmy prawą odnogą świetnie dostosowanej dla niepełnosprawnych turystów świątyni i odnaleźliśmy taką oto studnię: To właśnie tutaj znaleziono szczątki patronki tego miejsca i całego miasta, a tuż obok znajduje się ołowiana trumna, w której pierwotnie znajdowały się szczątki św. Łukasza. To wszystko, to tylko część tego, co stało się naszym udziałem, bo Bazylika św. Justyny w Padwie oferuje naprawdę wiele i jest doskonałym przykładem na to, że nie należy oceniać książki po okładce. A skoro o książkach mowa, to w naszym planie zwiedzania nadszedł czas na kolejne miejsce, które warto zobaczyć w Padwie. Uniwersytet w Padwie Nasze kroki zawiodły nas w kierunku źródła wiedzy – słynnego nie tylko w Europie Uniwersytetu w Padwie. Ten jeden z najstarszych uniwersytetów w Europie został założony w 1222 roku przez grupę profesorów i studentów, którzy opuścili Uniwersytet w Bolonii. Początkowo studenci zdobywali tutaj wiedzę na wydziałach teologii i prawa. Ciekawą rzeczą jest to, że uczęszczający tam studenci zrzeszeni byli w nacjach związanych z ich pochodzeniem, była też nacja polska. Do znanych osób, które ukończyły Uniwersytet w Padwie należą Dante, Jan Kochanowski, Jan Zamoyski czy Mikołaj Kopernik, a wykładał tutaj sam Galileusz, o którym pisałam przy okazji wizyty w Pizie. Wróćmy jednak do polskich akcentów w Padwie. Jak widać jest ich tutaj bardzo dużo. Inną ciekawostką jest to, że to właśnie na tym Uniwersytecie Padewskim dyplom uzyskała Helena Lukrecja w 1678 roku, jako pierwsza kobieta na świecie. Naszą uwagę przykuła grupa młodych ludzi świętujących pod zabudowaniami biblioteki. Jeden z nich był przebrany i czymś umorusany, a cała wesoła gromadka jego towarzyszy zdawała świetnie się bawić. Co dziwne w doskonałym nastroju zdawał być się również sam przebrany, jak się okazało absolwent Uniwersytetu. Jak się potem dowiedzieliśmy tradycją w Padwie jest takie właśnie świętowanie obrony dyplomu. Absolwent jest jak wspomniałam przebrany, umazany mąką, jajkami czy farbami. Zgodnie z tradycją bohater tego spektaklu zostaje wystawiony na publiczne wyśmianie przez kolegów, przyjaciół i członków rodziny, a także swoich profesorów. Wśród rozbrzmiewającego „Dottore”, nasza gwiazda musi na głos przeczytać starannie przygotowane przez „oprawców” wyszydzające go wierszyki. Dodatkowo do picia otrzymuje whisky, wino i piwo, zmieszane w nieznanych nikomu proporcjach. A wszystko to utrzymane jest w klimacie dobrej zabawy, trwającej długo w noc. Czyż takiego spektaklu nie warto zobaczyć w Padwie? My byliśmy pod wrażeniem. Pod jeszcze większym byliśmy, kiedy weszliśmy do budynku biblioteki Uniwersytetu. Czyż nie jest piękna? Nie zatrzymywaliśmy się tu jednak zbyt długo, bo naszym celem był Teatr anatomiczny, uważany za najciekawsze miejsce mieszczące się na Uniwersytecie w Padwie. Ta najstarsza na świecie sala wykładowa do nauki anatomii człowieka zbudowana została w 1594 roku na życzenie anatoma Girolamo Fabrizio. Ten otoczony przez sześć drewnianych okręgów stół do przeprowadzania sekcji obecnie już nie służy studentom, a jest jedynie atrakcją turystyczną. Stół posiada również prowadzący na niższy poziom otwór, przez który w przeszłości na salę transportowane były ciała do sekcji. Makabryczne? Zależy chyba od indywidualnego podejścia każdego z nas. Bardzo chcieliśmy to zobaczyć, więc wyobraźcie sobie nasze rozczarowanie, kiedy okazało się, że spóźniliśmy się i podwoje teatru anatomicznego są już zamknięte. Nie ukrywam, że zrobiło nam się trochę smutno, ale cóż… przed nami było przecież jeszcze trochę miejsc i atrakcji, które warto zobaczyć w Padwie. Nie tracąc zatem niepotrzebnie energii i dobrego nastroju udaliśmy się na wyjątkowy plac. Piazza Erbe i Pałac Sprawiedliwości Ten sporych rozmiarów plac na co dzień jest targowiskiem, na którym kupicie świeżutkie owoce i warzywa. Przy placu stoi średniowieczny Pałac Sprawiedliwości, w którym mieści się kamień haniebny. Na tym właśnie kamieniu w średniowieczu siadali skazani dłużnicy i powtarzali „cedo bonis”, co oznaczało „zrzekam się dobra”. Naprawdę chciałabym to zobaczyć 🙂 Wyobrażając sobie, jak to mogło kiedyś wyglądać zmierzaliśmy ku końcowi naszej listy miejsc, które warto zobaczyć w Padwie, a były niczym wisienka na torcie, zwieńczeniem tego spaceru. Katedra Matki Bożej Wniebowziętej i Baptysterium Jana Chrzciciela w Padwie Obecny wygląd Katedry w Padwie to rezultat zmian, które miały tu miejsce na przestrzeni wieków. Jej początki związane są z IV wiekiem i edyktem cesarza Konstantyna, w wyniku którego powstała tu pierwsza katedra. Kolejną wybudowano w wieku XI, ale została zniszczona przez trzęsienie ziemi w roku 1117. Następnie Katedrę odbudowano, właściwie chyba tylko po to, by w wieku XVI ponownie rozpocząć kolejna budowę. Nie będę przytaczała tutaj nazwisk kolejnych projektantów i architektów poza jednym, które na pewno znacie. W 1551 roku w konkursie na projekt katedry wygrał projekt Michała Anioła, który jednakże w trakcie realizacji uległ pewnym modyfikacjom. Ten oszczędny z zewnątrz budynek, który możecie zobaczyć na zdjęciu, oferuje niezwykłe wnętrze, do którego oczywiście udaliśmy się wspólnie z Kamilem. Wnętrze zadziwia czystością, żeby nie powiedzieć surowością i chłodem, ale przez to robi niesamowite wrażenie. Zwróćcie uwagę na detale takie, jak podpora ambony. Ten złoty akcent uniesionych w modlitwie rąk jest moim zdaniem, jak krzyk pośród absolutnej ciszy. Na mnie zrobiło to ogromne wrażenie i w takim właśnie nastroju chcieliśmy udać się do znajdującego się tuż obok Baptysterium św. Jana Chrzciciela. Zbudowane zostało ono w XI – XII wieku i podobnie jak to w Pizie służyło odprawianiu w nim sakramentu chrztu. Ciekawe jest podobno samo wnętrze baptysterium, w którym wymalowane są freski autorstwa Giusto de’ Menabuoi „Raj”, ale nie było nam dane tego zobaczyć, bo Baptysterium św. Jana Chrzciciela zamknęło swoje drzwi punktualnie o 17:00 i nie zdążyliśmy. Znowu! Pozostało nam zatem spojrzeć na nie od zewnątrz, co też jak widzicie uczyniliśmy i po chwili udaliśmy się na poszukiwanie jedzenia, bo kiszki już marsza nam grały niemiłosiernie. Kierując się w stronę hotelu wstąpiliśmy do piekarni po włoskie pieczywo i ciastka, a następnie wypatrzyliśmy knajpkę w okolicy Uniwersytetu, gdzie raczyliśmy się włoska pizzą i winem. Zdawało się, że będzie to spokojny akcent na zakończenie zwiedzania miejsc, które warto zobaczyć w Padwie, ale to w naszym przypadku praktycznie niemożliwe, więc i tym razem nie mogło być inaczej. Nie wiadomo skąd pojawiła się tu nagle włoska Donna w wieku odpowiednim wraz z towarzyszącym jej psem i zasiadła na stojącym obok wejścia do restauracji krześle. Po chwili bacznego rozglądania się wokół, zaczęła pokrzykiwać na kelnerów po włosku i z iście śródziemnomorskim temperamentem. Ani Kamil, ani ja nie znamy włoskiego, natomiast łatwo było wywnioskować z jej krzyków i gestów, że strofowała ich za opieszałość w pracy. Nagle towarzyszący jej pies zainteresował się Kamilem, co natychmiast zwróciło uwagę kobiety w naszym kierunku i już nie przestała nas zaczepiać. Całe szczęście miała przy tym szeroki uśmiech na twarzy i dobrotliwie poklepywała Kamila po ramieniu. Takim oto akcentem zakończyliśmy nasze spotkanie z Padwą i następnego dnia ruszyliśmy na trzecią już wizytę w Chorwacji. Tym razem postanowiliśmy poznać Istrię. O tym, jak było przeczytacie już niebawem. Zapraszamy na nasze grupy Wolę jak się do mnie zwraca po prostu Goha (wiem, wiem, że powinno być przez "ch" :)). Na co dzień pracuję z dziećmi ucząc je angielskiego. Poza podróżami i językiem angielskim moją pasją jest resocjalizacja. Gdy tylko mogę to śpiewam, bo życie jest muzyką :)
bazylika św antoniego w padwie